Jak zarabiać w sieci: pięć polskich startupów z ciekawym modelem biznesowym
Bartek Ciszewski | czwartek, 08.09.2011
Największe globalne serwisy internetowe (Google, YouTube, Facebook) rodziły się z chęci zaspokojenia potrzeby użytkowników za darmo i dopiero po pewnym czasie ich twórcy zastanawiali się, jak tu na sukcesie zarobić. Jednak skuteczni przedsiębiorcy (w przeciwieństwie do szczęśliwych geniuszy) muszą na samym starcie zastanowić się nad tym, jak ich internetowy twór będzie na siebie zarabiał.
Oto kilka inspiracji.
Zarabianie na usługach dla firm jest dużo łatwiejsze niż zarabianie na prywatnych użytkownikach. Pierwsi mają mało czasu, nie chcą się zajmować wszystkim osobiście i chętnie wpiszą sobie kolejny drobny wydatek w koszty. Drudzy przyzwyczajeni są do tego, że wszystko www jest za darmo (w Polsce łącznie z filmami, muzyką, grami i programami).
Brand24 oferuje kompleksowy monitoring marki w internecie w bardzo prostym modelu – po siedmiodniowym okresie próbnym, czas zapłacić.
Krok dalej w wyrafinowaniu zarabiania. Serwis oferuję usługę self publishingu, czyli samodzielnego wydania własnej twórczości literackiej. Serwis pobiera prowizję od sprzedawanych książek, jednocześnie autor, który chce się sam opublikować może wykupić szereg dodatkowych usług sprzedawanych w pakietach, oczywiście w kolorach od srebrnego, przez złoty, po platynowy.
To z kolei usługa dla klientów indywidualnych. Za pomocą serwisu można zarezerwować stolik w restauracji (pamiętajmy, że współcześni 20-30-latkowie często krępują się załatwiać tego typu sprawy przez telefon i wolą poklikać, nawet jeśli wciąż zajmuje to więcej czasu). Twórcom Stoliczku.pl płacą oczywiście restauratorzy. Dodatkową promocję zapewnia partnerski gastronauci.pl, popularny serwis z recenzjami kulinarnymi.
Model z tej samej kategorii, co poprzedni. Robisz zdjęcie produktowi (na razie książce), a aplikacja na iPhone’a czy Androida wyszukuje ci najtańszą ofertę. Najtańszą oczywiście wśród klientów saveup.pl. Jednym słowem Ceneo.pl drugiej generacji dla osób, które lubią oglądać w realu, kupować online.
Jeśli reklama, to kontekstowa. Nie oznacza to, że gardzimy pieniędzmi z reklamy graficznej, ale reklama dopasowana dokładnie do oczekiwań czynności konsumenta to bardziej zaawansowany model. Listonic oferuje mobilne listy zakupów, czyli bardzo przydatną aplikację komórkową, w której żona może zdalnie wgrać supermarketowe rozkazy mężowi wracającemu z pracy (albo na odwrót). Gdy ta poprosi o pierś z kurczaka, Listonic może zapytać: a może indyk z Indykpolu.
Marketerzy są zachwyceni, więc w razie popularności aplikacji, finansowa przyszłość jej twórców powinna być bezpieczna.
bci/klu
fot. woodleywonderworks / flickr.com (CC BY 2.0)
Wyszukiwane: jak zarobić w polsce | modele biznesowe w internecie | na czym zarobić w polsce | modele zarabiania w sieci | na czym zarabiać w sieci | na czym zarobić | polskie startupy | dłon | na czym zarabiac w internecie | polskie startupy internetowe |
