Sierpień 2014

The Birth of Lies

You want a guarantee, buy a toaster

  • The Birth of Lies
  • The Birth of Lies

Yes! I am a citizen! Now which way to the welfare office? I’m kidding, I’m kidding. I work, I work. Bart, with $10,000 we’d be millionaires! We could buy all kinds of useful things like…love!

The Birth of Lies
read more

Czy nowe, preferencyjne kredyty dla małych i średnich firm zrewolucjonizują polskie innowacje?

Największym atutem Polski jest kapitał ludzki. Jednak pod względem innowacyjności, wciąż znajdujemy się w ogonie Europy, oceniają eksperci. Jest szansa by to zmienić. Optymistyczne dane GUS sugerują, że możemy być na skraju odbicia gospodarczego, a banki uruchamiają właśnie strumień gotówki preferencyjnych kredytów, z którego może skorzystać kilkadziesiąt tysięcy innowacyjnych firm.

Wzrost gospodarczy przyspiesza, a obroty polskich przedsiębiorstw rosną. W pierwszym kwartale tego roku PKB zwiększył się rok do roku aż o 3,4 proc., a przychody dużych i średnich firm spoza sektora finansowego wzrosły o 2,7 proc. i wyniosły 566 mld złotych – wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Poprawa wskaźników makroekonomicznych zachęca przedsiębiorstwa do inwestycji. W pierwszym kwartale br. polskie firmy przeznaczyły na rozwój 19,5 mld złotych, czyli o 16,3 procent więcej niż w ubiegłym roku. – To przełomowy moment dla gospodarki, w którym kluczowe jest zapewnienie przedsiębiorcom odpowiednich warunków do rozwoju – mówi Paweł Dziekoński, Dyrektor Departamentu Produktów Kredytowych w Deutsche Bank. – Ważne, by w momencie, gdy
w Polsce, Europie i na świecie dojdzie do poprawy koniunktury, nasze firmy miały środki na inwestycje i tym samym zwiększenie wartości rodzimych marek na zagranicznych rynkach – dodaje.

Zdają sobie z tego sprawę polskie instytucje finansowe. Deutsche Bank Polska uruchomił w maju program kredytowy objęty gwarancjami Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego. W jego ramach małe i średnie przedsiębiorstwa, które inwestują
w innowacje albo badania i rozwój, mogą liczyć na preferencyjne kredyty o łącznej wartości 208 milionów złotych. Deutsche Bank jest już trzecią instytucją finansową, obok Banku Pekao i Raiffeisen-Leasing Polska, która udziela kredytów w ramach tzw. Instrumentu Podziału Ryzyka (RSI), czyli pilotażowego programu gwarancyjnego Unii Europejskiej, wspierającego badania i rozwój oraz innowacje w małych i średnich firmach.

warunki kredytów efi

Czy uda się w końcu wykorzystać potencjał innowacyjny Polski?

Inwestycje są potrzebne, bo jak na razie Polska pod względem innowacyjności znajduje się w samym ogonie Europy. W najnowszym rankingu „Innovation Union Scoreboard 2014” opublikowanym przez Komisję Europejską wyprzedzamy jedynie Łotwę oraz nowoprzyjęte do UE Bułgarię i Rumunię. Daleko nam do liderów: Finlandii, Niemiec, Danii czy Szwecji.

Co prawda w porównaniu z poprzednim badaniem Polsce udało się awansować
z najgorszej grupy i powrócić do grona „umiarkowanych innowatorów”, jednak zajmujemy wśród nich ostatnie miejsce, a „zdolność innowacyjna” polskich firm ledwie przekracza 50 proc. średniej unijnej.

Według autorów raportu atutem Polski jest kapitał ludzki, w szczególności duża liczba absolwentów najbardziej pożądanych przez rynek kierunków technicznych
i ścisłych. Przeszkodą dla innowacyjnych przedsiębiorstw są procedury administracyjne, mała liczba patentów, szczególnie tych o międzynarodowym znaczeniu, a także wciąż za niskie i za mało efektywne wydatki publiczne na badania
i rozwój.

wskaźnik innowacyjności w krajach europy

„Wysoki wzrost można zaobserwować w liczbie wzorów przemysłowych oraz znaków towarowych zastrzeżonych na terenie Unii, wydatkach na badania i rozwój sektora prywatnego. Silne spadki odnotowaliśmy w takich obszarach jak: współpraca MŚP ze sobą, liczba absolwentów studiów doktorskich, liczba MŚP dokonujących wewnętrznych innowacji oraz udział nowych rozwiązań w ogólnej sprzedaży” – podsumowują kondycję Polski autorzy raportu.

Jedyne takie środki do 2015

– W tej sytuacji bardzo potrzebne są dodatkowe źródła finansowania, szczególnie dla najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw – ocenia Paweł Dziekoński z Deutsche Bank, jednej z trzech instytucji, która pozyskała wsparcie EFI dla innowacyjnych polskich przedsiębiorstw. – Do 2015 praktycznie nie będzie dostępnych dotacji unijnych, a instrumenty zwrotne takie, jak gwarancje EFI, to jedyna możliwości otrzymania preferencyjnego finansowania dla przedsiębiorstw.

W ramach Instrumentu Podziału Ryzyka, Europejski Fundusz Inwestycyjny zapewnia gwarancje dla banków i instytucji leasingowych, udzielających finansowania przedsiębiorcom małym, średnim i średnim-plus (zatrudniającymi do 500 pracowników). Banki i instytucje leasingowe pokryją koszty inwestycji innowacyjnych przedsiębiorców.

– Finansowanie można pozyskać na realizację jednego z celów: inwestycje w środki trwałe, wartości niematerialne i prawne, a także kapitał obrotowy – mówi Arkadiusz Lewicki, dyrektor zespołu ds. programów publicznych Związku Banków Polskich. – Przedsiębiorcy będą mogli oczekiwać wsparcia w walucie krajowej lub w euro o równowartości od 105 tys. do 30 mln złotych na 2 do 7 lat – dodaje.

Kto może skorzystać z finansowania?

Program adresowany jest do mikro, małych i średnich przedsiębiorstw oraz do tzw. small mid-cap, czyli wszystkich pozostałych firm, które zatrudniają mniej niż 500 pracowników. Aby w nim uczestniczyć, niezbędne jest spełnienie jednego z kryteriów kwalifikujących do programu RSI. W tym zakresie pod uwagę brane są dwa główne czynniki: inwestycja w produkcję lub rozwój innowacyjnych produktów, procesów czy usług lub działalność w branży R&D lub ukierunkowanie na innowacyjność
i szybki rozwój.

Przede wszystkim chodzi więc o firmy, które swoje siedziby mają w parkach lub inkubatorach technologicznych, które uzyskały patent, nagrodę za innowacyjność lub zwiększyły przychody albo zatrudnienie o 20% na przestrzeni 3 ostatnich lat i są nastawione na innowacje. Program skierowany jest także do przedsiębiorstw,
w których inwestorami są fundusze venture capital (nowe technologie, czysta energia, nauki przyrodnicze).

– Kryteria, o których mowa mogą być albo związane z finansowanym projektem –
w tym przypadku będzie poddana weryfikacji jego innowacyjność, albo samym przedsiębiorstwem. W tym drugim wariancie kredyt może być przeznaczony na działania niezwiązane bezpośrednio z badaniami, rozwojem lub innowacyjnością – wyjaśnia Paweł Dziekoński z Deutsche Bank. – Dla przykładu firma, która chce wprowadzić na rynek produkty, które były innowacyjne w momencie ich opracowywania, ale nie ma budżetu na flotę samochodową do celów dystrybucji, może otrzymać na ten cel kredyt w Deutsche Bank z gwarancjami EFI w ramach programu RSI – dodaje.

Preferencyjne kredyty udzielane są w standardowych procedurach, bez dodatkowej biurokracji. Poręczenia oferowane przez EFI nie wymagają od firm wypełniania dodatkowych wniosków, ani przygotowywania sprawozdań. – Od klienta będziemy oczekiwać jedynie podpisania umowy, bez dodatkowych wymogów związanych ze wsparciem publicznym – mówi Paweł Dziekoński z Deutsche Bank.

Dzięki unijnej gwarancji złagodzone zostaną wymagania dotyczące kwoty kredytu, okresu kredytowania i zabezpieczeń. W ramach programu można liczyć na oprocentowanie kredytu niższe od standardowego.

– Uważamy, że małe i średnie firmy, które już teraz są najbardziej dynamicznie rosnącym sektorem polskiej gospodarki, potrzebują różnorodnych form finansowania – mówi Paweł Dziekoński. Na razie innowacje wdrażane są przez zaledwie jedną czwartą mikro i małych przedsiębiorstw, dlatego warto je w tym wspomóc, aby wzmacniać ich konkurencyjność – dodaje.

Bartek CiszewskiCzy nowe, preferencyjne kredyty dla małych i średnich firm zrewolucjonizują polskie innowacje?
read more

Sondaż: Chęć wyższego zysku niż z lokat główną motywacją do inwestowania w funduszeWprowadź tytuł elementu wpis

W obliczu coraz niższych zysków z lokat podyktowanych obniżkami stóp procentowych, wzrasta popularność funduszy inwestycyjnych. Badanie opinii przeprowadzone przez Deutsche Bank pokazuje, że jeden na dziesięciu Polaków posiada obecnie jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, a kolejne 16 proc. miało je w przeszłości, co równocześnie oznacza, że dysponują wiedzą na temat tej formy inwestycji. Ponad połowa Polaków uważa, że podstawową motywacją do inwestowania w fundusze, jest chęć osiągnięcia większego zysku niż na lokacie w banku, a także dywersyfikacja oszczędności.

Stopy procentowe już od dłuższego czasu utrzymują się na bardzo niskim poziomie. Przekłada się to bezpośrednio na oprocentowanie najbardziej popularnych produktów bankowych, takich jak konta oszczędnościowe czy lokaty terminowe. W takiej sytuacji coraz częściej szukamy alternatywy dla produktów oszczędnościowych w postaci inwestycji. Zakup akcji giełdowych lub jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych niesie ze sobą większe ryzyko, ale potencjalny zysk także może być wyższy, szczególnie w długiej perspektywie.

Dane z raportu przygotowanego przez Analizy Online oraz Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami pokazują, że wartość netto aktywów zarządzanych przez krajowe fundusze inwestycyjne w czerwcu po raz pierwszy przekroczyła historyczną granicę 200 mld zł. Jak wynika z najnowszego sondażu Deutsche Bank, z tej formy inwestycji korzysta obecnie 10 proc. Polaków, a 16 proc. inwestowało w fundusze w przeszłości. Plany zakupu jednostek w ciągu najbliższych 12 miesięcy ma ponad 4 proc. badanych. Wciąż jednak większość Polaków (59 proc.) nie ma zamiaru w ten sposób inwestować, a ponad 10 proc. badanych nie wie, czym są fundusze.

czy Polacy inwestują w fundusze

Wśród osób posiadających obecnie jednostki funduszy przeważają mężczyźni (12,5 proc. wobec 8 proc. kobiet). Ta dysproporcja jest jeszcze większa w przypadku ankietowanych, który korzystali z funduszy w przeszłości (odpowiedziało w ten sposób 20 proc. panów i 13 proc. pań). Kobiety zdecydowanie częściej deklarują, że nie posiadają i nie zamierzają zakupić jednostek funduszy inwestycyjnych – na taką odpowiedź wskazało aż 65 proc. z nich. Z kolei osoby najmłodsze wykazują najmniejszy poziom wiedzy na ten temat. Aż 37 proc. ankietowanych w wieku 18-24 lat nie wie, czym są fundusze inwestycyjne. W pozostałych grupach wiekowych odsetek ten jest znacznie mniejszy.

Zdaniem Moniki Szlosek, Dyrektora Produktów Depozytowych i Inwestycyjnych w Deutsche Bank, można powiedzieć, że fundusze znów zaczynają wracać do łask, trzeba jednak pamiętać, że w dalszym ciągu są to produkty finansowe, o których Polacy wiedzą stosunkowo niewiele. – Tymczasem fundusze powinny stanowić jeden ze składników długoterminowych portfeli inwestycyjnych – komentuje. – Jest to przede wszystkim rozwiązanie dla tych osób, które szukają wyższych zysków, akceptując zwiększone ryzyko oraz dla tych, którzy chcą w długiej perspektywie budować kapitał na przyszłość. Oczywiście w ramach całego portfela inwestycji warto tak dobrać poszczególne fundusze, aby odpowiednio zbilansować poziom potencjalnego ryzyka.

W swoim najnowszym badaniu Deutsche Bank sprawdził również, jakie zdaniem Polaków są najważniejsze motywacje do inwestowania w fundusze. Najwięcej, bo ponad połowa badanych (53 proc.) uważa, że dzięki funduszom, inwestorzy chcą zarobić więcej niż na bankowej lokacie. Zdaniem jednej trzeciej (31 proc.) inwestycje w fundusze umożliwiają dywersyfikację oszczędności. Niemal identyczny odsetek badanych (30 proc.) uważa, że najważniejszym powodem skłaniającym do skorzystania z takiej opcji, jest chęć powierzenia swoich pieniędzy osobom doświadczonym. Co piąty respondent wskazywał, że inwestycja w fundusze to przede wszystkim motywacja do długoterminowego oszczędzania.dlaczego Polacy inwestują w fundusze.png

Analiza wyników badania pod kątem płci pokazuje, że mężczyźni najczęściej uważają, że podstawową motywacją dla ludzi inwestujących jest chęć osiągania wyższych zysków niż na lokacie w banku (64 proc. do 44 proc.). Kobiety natomiast znacznie częściej niż mężczyźni uważają, że główną przesłanką do inwestycji w fundusze jest chęć powierzenia swojego kapitału doświadczonym osobom (39 do 19 proc.)

– Wszystkie te odpowiedzi mają swoje uzasadnienie – zauważa Monika Szlosek z Deutsche Bank. – Faktycznie, obecnie tradycyjne metody lokowania oszczędności, takie jak depozyty czy konta oszczędnościowe mogą w najlepszym wypadku pomóc nam ochronić się przed inflacją, ale na realny zarobek właściwie nie mamy co liczyć – mówi. – Tymczasem fundusze, w zależności od stopnia ich agresywności mogą przynieść spore zyski, szczególnie w długoterminowej perspektywie – podkreśla ekspert z Deutsche Bank. Dodatkowo, jak słusznie wskazuje co trzeci respondent, fundusze mogą być idealnym narzędziem służącym dywersyfikacji naszych inwestycji, dobrze uzupełniając się z innymi sposobami pomnażania oszczędności.

Z czym najbardziej kojarzy się Polakom termin fundusze inwestycyjne? Jedna trzecia (33 proc.) wskazała na długoterminowy charakter inwestycji. Drugim najchętniej wybieranym skojarzeniem (13 proc.) był skomplikowany mechanizm tego typu produktów. Niemal tyle samo osób, (12,5 proc.) jako termin kojarzący się w największym stopniu z funduszami wybrało „duże zyski”, natomiast 9 proc. preferowało stwierdzenie, że fundusze to przede wszystkim „duże straty”. Niespełna 10 proc. ankietowanych wskazywało na wygodę tego typu inwestycji, a kolejne 8 proc. na łatwość wpłaty i wypłaty zainwestowanych w fundusze pieniędzy. To właśnie kobiety najczęściej wskazywały na wygodę oraz łatwość wpłat i wypłat, dla mężczyzn pierwszym skojarzeniem jest zazwyczaj długoterminowy charakter tego typu inwestycji.

z  czym kojarzą się Polakom fundusze

Największy odsetek Polaków kojarzy fundusze z inwestycją długoterminową, a dla 8 proc. istotnym wyznacznikiem jest łatwość wpłat i  wypłat, czyli płynność. 13 proc. ankietowanych wskazuje na skomplikowany mechanizm. Z kolei 10% jest zdania, że inwestycje w fundusze to przede wszystkim wygodny sposób inwestowania. Równie ciekawy aspekt, to kwestia skojarzenia funduszy z dużym zyskiem lub dużymi stratami – obie te odpowiedzi wybierała zbliżona liczba respondentów (odpowiednio 11% i 9%).

Według Moniki Szlosek tak skrajnie różne opinie ankietowanych są całkiem racjonalne. – Paradoksalnie, wszystkie te skojarzenia mogą mieć swoje podstawy i na tym w głównej mierze polega największa zaleta funduszy inwestycyjnych – mówi. – W ofertach TFI mamy dostęp do całej gamy bardzo różnorodnych funduszy – od agresywnych, inwestujących w akcje, po fundusze obligacji – dlatego zarówno te osoby, które oprócz chęci zarobku, cenią sobie poczucie bezpieczeństwa, jak i te, które są w stanie podjąć nieco większe ryzyko, mogą tak dobrać poszczególne fundusze do swojego portfela, aby odpowiadały zarówno na ich potrzeby w zakresie oczekiwanego zwrotu, jak również akceptowanego ryzyka. Nie bez znaczenia jest także płynność funduszy, która umożliwia wpłaty i wypłaty w dowolnym momencie.

Sondaż telefoniczny przeprowadził na zlecenie Deutsche Bank Polska Instytut Homo Homini 17 czerwca 2014 r. na losowej, reprezentatywnej dla ogółu mieszkańców Polski próbie respondentów

Bartek CiszewskiSondaż: Chęć wyższego zysku niż z lokat główną motywacją do inwestowania w funduszeWprowadź tytuł elementu wpis
read more

Kryzys zmienił sektor MŚP w Europie, ale Polscy przedsiębiorcy wyszli z niego obronną ręką

Na skutek kryzysu finansowego i zadłużenia, europejskie małe i średnie firmy ucierpiały najbardziej. Liczba bankructw w sektorze osiągnęła w większości krajów strefy euro rekordowe poziomy. Spadła też liczba start-upów, a wszystkie nowozakładane przedsiębiorstwa miały w latach 2008-2011 mniejsze szanse przetrwania – czytamy w najnowszym raporcie Deutsche Bank Research. Tymczasem Polska była jedynym krajem, w którym liczba MŚP wzrosła.

Jak wskazują ekonomiści Deutsche Bank Research najbardziej ucierpiały małe i średnie przedsiębiorstwa krajów peryferyjnych. – MŚP skoncentrowane są w dużo większym stopniu na rynkach wewnętrznych niż największe firmy operujące w wielu krajach – zauważają autorzy raportu Stefan Vettler i Jennifer Kohler z Deutsche Bank Research. – Spadek liczby firm sektora MSP zatrudniających od 10 do 250 pracowników był w państwach dotkniętych kryzysem dużo ostrzejszy, podczas gdy liczba dużych korporacji oraz mikroprzedsiębiorstw była względnie stabilna – dodają.

Na początku kryzysu silny szok popytowy uderzył w przedsiębiorców operujących w państwach peryferyjnych strefy euro – Irlandii, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii. Drugim ciosem było pogorszenie się od 2011 roku warunków finansowania działalności. Pieniądze przestały przepływać zarówno między państwami, jak i przedsiębiorstwami – czytamy w raporcie „Business demographics and dynamics in Europe”. Skalę upadłości widać w statystykach dotyczących liczby zarejestrowanych firm.

liczba firm zatrudniających co najmniej 10 pracowników

Polska była tym europejskim krajem, gdzie od 2008 do 2011 roku liczba małych i średnich przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób nieprzerwanie utrzymywała zdecydowany wzrost, wynika z danych Eurostatu. Poza nią jedynymi państwami, gdzie liczba takich firm zwiększyła się w ciągu czterech kryzysowych lat były Niemcy, Luksemburg, Austria i Szwecja. – Warto zaznaczyć, że w zestawieniu nie wzięto pod uwagę mikroprzedsiębiorstw, za którymi w Polsce często kryją się samozatrudnieni – zauważa Paweł Dziekoński, Dyrektor Departamentu Produktów Kredytowych
Deutsche Bank Polska. – Wzrost liczby MŚP w czasie tak głębokiego kryzysu w całej Unii Europejskiej pokazuje, jak duży potencjał tkwi w polskich firmach tego sektora – dodaje.

Najbardziej dotkliwie skutki kryzysu odczuli nasi południowi sąsiedzi. Słowaccy przedsiębiorcy rozliczają się w euro od stycznia 2009 roku. Pechowy moment przystąpienia do unii walutowej sprawił, że w latach 2008-2010 liczba firm zatrudniających co najmniej 10 osób spadła tam o ponad 50 procent. Chociaż w 2011 roku zaczęła ponownie rosnąć, wciąż na Słowacji działa o 40 proc. mniej firm niż przed kryzysem.

Oprócz Słowacji, spośród krajów strefy euro najbardziej ucierpiały Hiszpania, Portugalia, Słowenia
i Włochy. Co ciekawe od 2007 roku Eurostat zaprzestał prezentacji danych dla Grecji, w której prawdopodobnie także z rynku zniknęło od tego czasu wiele firm.

– Małe i średnie przedsiębiorstwa były wielkimi przegranymi kryzysu w strefie euro. W średnim okresie ich celem powinna być dywersyfikacja sprzedaży oraz finansowania, aby uniezależnić się od wahań lokalnego popytu – radzą ekonomiści Deutsche Bank Research. – Bez zrównoważonego wzrostu firm z tego sektora nie można liczyć na wzrost zatrudnienia, tak wyczekiwany szczególnie
w państwach południowej Europy – dodają.

Całe szczęście zatrudnienie w polskich małych i średnich przedsiębiorstwach, jak wynika z danych Komisji Europejskiej, było względnie stabilne w czasach najcięższego kryzysu, jakiego doświadczyła zjednoczona Europa. Po spadkach w latach 2008-2009 i kolejnych dwóch latach stagnacji, MŚP niezależnie od rozmiaru zaczęły zatrudniać więcej pracowników.

liczba zatrudnionych w polskich MŚP

– Szczególnie w tej sytuacji rządy krajów UE, w tym Polski, powinny dążyć do usuwania przeszkód administracyjnych utrudniających prowadzenie biznesu – mówi Paweł Dziekoński z Deutsche Bank. –Patrząc natomiast na kwestię finansowania zewnętrznego – w rankingu światowym Doing Business Polska znalazła się na czwartym miejscu pod względem dostępności kredytowej. To oznacza, że możliwości finansowania w naszym kraju są niemal nieograniczone. – dodaje Paweł Dziekoński.

Pojawia się także coraz więcej nowych źródeł finansowania. Jednym z nich jest uruchomiony przez Europejski Fundusz Inwestycyjny tzw. Instrument Podziału Ryzyka (RSI). To pilotażowy program gwarancyjny UE, który ma na celu finansowanie innowacyjnych MŚP. W Polsce w jego ramach do 2015 roku firmy mogą ubiegać się o kredyty na preferencyjnych warunkach. Do programu, oprócz Banku Pekao oraz Raiffeisen Leasing Polska przystąpił również Deutsche Bank, który oferuje innowacyjnym polskim przedsiębiorcom zatrudniającym mniej niż 500 osób, łącznie aż 208 milionów złotych preferencyjnych kredytów z gwarancjami EFI.

Bartek CiszewskiKryzys zmienił sektor MŚP w Europie, ale Polscy przedsiębiorcy wyszli z niego obronną ręką
read more