Listopad 2010

Raport: Polacy żyją w ciasnocie. Czy uda się to zmienić?

Według najnowszych danych Eurostat Polakom ciągle jest zbyt ciasno. Połowa z nas żyje w lokalach uznawanych przez Unię za "przeludnione". Jednocześnie udział kredytów mieszkaniowych w ogólnej populacji wynosi zaledwie 4,4 proc przy 17 proc. średniej UE. Tymczasem rząd zapowiada zmiany w programie dopłat do kredytów "Rodzina na Swoim", które – zdaniem ekspertów – ograniczą ich dostępność.

Mniej więcej co drugi Europejczyk jest właścicielem nieruchomości, w której mieszka. Z tego jedna czwarta korzystała z kredytu hipotecznego (najwięcej w Szwecji, Holandii, Norwegii i Islandii). W Polsce kredytami obciążone jest zaledwie 4,4 proc. populacji. – Kredytują się głównie młodzi mieszkańcy dużych miast inwestujący przede wszystkim w nowe nieruchomości. Aż 65 proc. naszych klientów, którzy skorzystali z kredytu, nie ukończyło jeszcze 35. roku życia – tłumaczy Magdalena Janicka z Deutsche Bank PBC.

wynajem-czy-hipoteka_small

We własnych, nieobciążonych hipotekami mieszkaniach żyje 60 proc. Polaków. Ok. 32 proc. w mieszkaniach komunalnych (jeden z najwyższych współczynników w UE), a zaledwie 2,3 proc. decyduje się na wynajem. Podobne trendy uwidaczniają się w całej tzw. "nowej Europie", gdzie gros populacji zamieszkuje wybudowane w komunizmie osiedla, które nigdy nie były obiektami kredytowania.

Najwięcej hipotek spłacają Holendrzy (55,3 proc.), ale między innymi dzięki temu Holandia ma drugi najniższy tzw. współczynnik przeludnienia (bierze pod uwagę wielkość mieszkania i liczbę zamieszkujących go osób w różnym wieku). W Holandii ten problem dotyczy zaledwie 1,7 proc. populacji, w Polsce ponad połowy mieszkańców (50,8 proc.). Gorzej pod tym względem mają jedynie Rumuni i Łotysze (odpowiednio 56,5 proc.i 58,1 proc., przy średniej UE na poziomie 18 proc).

przeludnione-gospodarstwa-domowe_small

Zobacz interaktywną mapę

– Wielu młodych Polaków chciałoby zamieszkać u siebie. Często jednak nawet ci, którzy mogą pozwolić sobie na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego, odkładają tę decyzję na później. Powodem mogą być np. obawy przed zbytnim obciążeniem finansowym. To właśnie do takich osób skierowany jest program Rodzina na Swoim, w ramach którego rząd dopłaca do odsetek kredytowych i tym samym ułatwia spłatę rat przez okres pierwszych 8 lat – tłumaczy Magdalena Janicka. – Planowane od 2011 roku zmiany w programie niestety ograniczą dostępność tego typu kredytów – dodaje.

Nie znamy jeszcze ostatecznego brzmienia ustawy, niemniej zgodnie z aktualizacją z 22 października 2010 r. opublikowaną przez Ministerstwo Infrastruktury najważniejsze zmiany to otwarcie na "singli", ograniczenia wieku kredytobiorcy w momencie złożenia wniosku – maksymalnie 35 lat, ograniczenie programu wyłącznie do rynku pierwotnego oraz zmiana wysokości wskaźnika przeliczeniowego z 1,4 do 1,2. Limity na ceny nieruchomości będą znacznie zmniejszone – mniej nieruchomości będzie spełniało wymogi ustawy. Warto zwrócić uwagę, że choć ustawodawca otwiera program na singli, nie zrównał ich w prawach z małżeństwami. Klienci po ślubie mogą uzyskać dofinansowanie do 50 m2 mieszkania, klienci bez ślubu – tylko do 30 m2.

dom-czy-mieszkanie_small

Obecnie kredytów w ramach programu "Rodzina na swoim" udziela ponad 20 banków, m.in.: Deutsche Bank PBC, Pekao SA, PKO BP, BPH, Gospodarczy Bank Wielkopolski, Bank Polskiej Spółdzielczości, Mazowiecki Bank Regionalny, Bank Pocztowym, Alior Bank, Getin Noble Bank, Eurobank, BZ WBK, Bank Handlowy, Lukas Bank, Allianz Bank, BGŻ, BRE Bank, Millennium, BNP Paribas Fortis i Pekao Bank Hipoteczny.

Najlepszym dowodem na zapotrzebowanie na kredyty w ramach programu jest rosnąca liczba klientów, którzy składają wnioski o "Rodzinę na Swoim – W tym roku średnio co trzeci klient poszukujący informacji o kredycie w naszym serwisie internetowym był zainteresowany kredytem z dopłatą – potwierdza Łukasz Wojcieszak, Prezes Invigo, internetowego pośrednika hipotecznego. – Warto odnotować, że zgłaszają się do nas najczęściej klienci z mniejszych ośrodków, gdzie nie ma oddziałów banków czy tradycyjnych pośredników. Widać więc, że chęć posiadania własnego mieszkania jest demokratyczna i nie dotyczy tylko najlepiej zarabiających w wielkich miastach.

Bartek CiszewskiRaport: Polacy żyją w ciasnocie. Czy uda się to zmienić?
read more

Trochę inne spojrzenie na biznes

Jeśli jeszcze nie wpadła wam w oko lub w ręce ta książka, polecam. Bez względu na to, czy prowadzicie swój biznes, czy pracujecie w korporacji czy jeszcze nie macie pojęcia, co chcecie ze sobą zrobić – spędzenie kilku wieczorów nad tą lekturą może was nieźle zainspirować.

Autorzy są od ponad 10 lat założycielami i właścielami 37 signals – poznali od podszewki specyfikę budowania, prowadzenia i rozwijania małej innowacyjnej firmy działającej w środowisku internetowym.  W swojej najnowszej książce dzielą się otwarcie swoimi doświadczeniami i namawiają do spojrzenia na prowadzenie biznesu na nowo.

Nie jest to poradnik biznesowy dla małych firm i przedsiębiorców na początku swojej drogi rozwoju – a przynajmniej nie tylko. Znalazłam w niej sporo inspiracji, które zaczynam powoli wprowadzać do mojej własnej pracy i które na pewno ‚puszczę dalej’. Kilka przykładów, które wyjątkowo utkwiły mi w pamięci:

– ‚drap się, gdzie swędzi’ – buduj produkty i usługi, które będą w stanie rozwiązać twój własny problem – w ten sposób będziesz dokładnie znał potrzeby swoich klientów i dasz im to, czego najbardziej potrzebują.

– zawsze pamiętaj, dlaczego się czymś zajmujesz i o co walczysz. Jeśli tego nie wiesz, wszystko co robisz jest przedmiotem dyskusji. Ale jeśli masz swoje zdanie, dużo łatwiej przyjdzie ci podejmowanie decyzji.

– moje ulubione: stawiaj na prostotę i siłę ‚nie’. Zamiast przebić konkurencję dodatkową funkcjonalnością – uprość swój produkt jeszcze bardziej. Zamiast budować rower z piętnastoma przerzutkami i hamlucami z tytanu – postaw na szybki, lekki i prosty produkt. Widzieliście, jak popularne zrobiły się ostatnio ostre koła? Mów często ‚nie’ – odmawiaj nawet swoim dobrym pomysłom. W ten sposób będziesz realizować tylko te świetne.

– uczłowiecz swój produkt – wlej w niego odrobinę siebie, a nikt nie będzie w stanie skopiować twojej oferty.

– nie bój się anonimowości na początku budowania swojego biznesu – dzięki niej możesz popełniać pierwsze błędy, dopracowywać ofertę i uczyć się. Kiedy już będziesz znany, taka okazja się nie nadarzy.

– buduj swoją publiczność: ucz, dziel się wiedzą i przepisami na sukces, pokaż bebechy swojej działalności.

– sprzedawaj produkty uboczne swojej działalności. ‚Getting real’, poprzednia książka tandemu Fried-Hansson  jest produktem ubocznym – nagromadzonym doświadczeniem i wiedzą ludzi zajmujących się na codzień czymś zupełnie innym. Zarobili na niej, jak sami przyznają się w ‚Rework’, ponad milion dolarów.

Książkę dosłownie połknęłam w kilka godzin. Prosta, przyjemna i na długo zostająca w głowie. Polecam!

Ola KluzekTrochę inne spojrzenie na biznes
read more

Bankowość elektroniczna w Europie: Polska w ogonie, ale nie jest źle

Tylko co piąty klient polskiego banku korzysta z usług internetowych – czytamy w najnowszym raporcie Deutsche Bank Research. Bankowość elektroniczna jest najbardziej powszechna w Europie Północnej, gdzie korzysta z niej 62-77 proc. klientów. Z bardziej szczegółowej analizy wynika, że Polska choć na odległej pozycji w rankingu, radzi sobie nienajgorzej.

Największe kraje Europy (Niemcy, Francja, Wielka Brytania) ze współczynnikiem od 35 do 54 proc. znajdują się mniej więcej na poziomie Stanów Zjednoczonych, w których 41 proc. klientów banków korzysta usług online. Państwa Europy Wschodniej i Południowej odstają od europejskiego poziomu.

Chociaż Polska znalazła się dopiero na 20. miejscu, to i tak niezły wynik. Jak wskazują autorzy raportu decydujący wpływ na popularność bankowości internetowej ma gęstość zaludnienia danych regionów. Oprócz krajów skandynawskich w rankingu przewodzą małe, zurbanizowane kraje, takie jak Holandia, Luksemburg, Belgia czy Estonia.

Polska z wynikiem 21 proc. wypada dobrze na tle większych, bardziej rolniczych państw, jak Irlandia, Hiszpania, Portugalia, Włochy a także Czechy i Węgry.

W całej Europie wciąż jest duży potencjał rozwoju bankowości elektronicznej. Jak wskazują autorzy raportu przyszłość należy do kobiet, które wciąż dużo rzadziej korzystają z tego typu usług. Średnio różnica ta wynosi 16 proc.
bankowosc-online-polska-na-tle-europy_small
Decydującą rolę według DB Research odgrywa aktywność zawodowa. Dla przykładu na Łotwie, gdzie zatrudnienie kobiet jest na takim samym poziomie, co mężczyzn, panie chętniej korzystają z bankowości internetowej niż panowie.

Bartek CiszewskiBankowość elektroniczna w Europie: Polska w ogonie, ale nie jest źle
read more